Eid Mubarak!

Thursday, August 08, 2013

Eid Mubarak kochani - wesołych świąt zakończenia Ramadanu. Niektórzy zaczynają świętować od jutra, ale już od wczoraj wiadomo, że w Arabii Saudyjskiej zaobserwowano księżyc zwiastujący koniec postu. Atmosfera w naszej dzielnicy nie do opisania - wszędzie kolejki po jedzenie, tłumy w sklepach z tradycyjną odzieżą, co krok ustawione stragany z bransoletkami, dziewczyny malujące hennę na dłoniach. Żal mi trochę, że nie skusiłam się na malowanie na ulicy, tylko kupiłam jak rok temu własną hennę - Adaś w nocy tak szalał, że Mąż prawie przespał poranną świąteczną modlitwę, a ja o jakimkolwiek zdobieniu się mogłam zapomnieć - henna potrzebuje też czasu na wyschnięcie, nie mówiąc już o samym malowaniu, a ja nie miałam nawet kilku minut na lakier do paznokci ;) Od zmierzchu fajerwerki - były wczoraj, słyszę i teraz. Od kilku dni (znowu, jak z sernikiem) obiecuję też Mężowi, że zrobię mu tradycyjny pakistański deser, zwykle serwowany właśnie z okazji świąt - jutro wciąż Eid, może jutro się uda :) 

*

Eid Mubarak darlings - happy end of Ramadan. Some people don't celebrate until tomorrow,but it's been announced yesterday that Saudis have sighted the new moon. The atmosphere in our area is unbelievable - crazy queues for food, packed clothes shops, every few meters someone sells bangles, girls paint hands with henna. I slightly regret not having it done, but buying my own henna instead like last year - Adam was so fussy last night, that Hubby almost slept through the Eid prayer time, and I could forget any kind of adornment for myself - henna needs time to dry, not to mention the actual painting, and I didn't even manage 5 minutes for nail polish ;) There are fireworks since sunset - there were some last night and I can hear more right now. For the past few days (just like with cheesecake) I also promise Hubby that I'd make him a traditional Pakistani dessert, usually served during celebrations - it's still Eid tomorrow, so maybe... :)


Tak wystrojeni byli moi obaj mężczyźni :)
*
That's what my both handsome men wore :)


A takie śniadanie zostało nam zaserwowane u cioci: halwa puri (na słodko), haleem (mięsny gulasz), aloo cholay (curry z ciecierzycy i ziemniaków) oraz posypany sezamem chlebek naan prosto z pieca.
Pycha!
A jutro ciąg dalszy świętowania :)
*
And that's the Eid breakfast we've been served at auntie's: halwa puri (sweet), haleem (meat stew), aloo cholay (chickpea and potato curry) and fresh naan straight from the oven.
Yum!
More celebration tomorrow! :)

You Might Also Like

1 comments

  1. A ja myślałam że to śniadanie to u Was :) Aloo cholay pychota!

    ReplyDelete

Comments are moderated and manually approved by me before appearing on the site - please be patient. Abusive language and spam will not be tolerated.