Sunday, June 09, 2013

Urwanie głowy... Wciąż bez pralki, ale już umeblowani! Chwała za Gumtree, w końcu wszystkie ciuchy i graty zajmują miejsce w szafie i niezliczonych szufladach zamiast w pudłach i walizkach porozkładanych po całym mieszkaniu ;) Salon jeszcze trochę pusty, mamy tam tylko jedną okropną szafkę (której ja nie chciałam, a na którą uparł się Mąż twierdząc, że kiedyś będzie pod telewizor ;]) i stolik podarowany przez ciocię. Sofa niestety - lub na szczęście, jak się jej bliżej przyjrzeć - trafiła do porzebującego kolegi, po tym jak nie zmieściła się w naszych dziwnych narożnych drzwiach. Dla mnie najważniejsze było kupić szafę - co prawda chłopaki trochę się namęczyli przy składaniu, ale stoi i mieści co ma mieścić ;) Stoi już też łóżeczko, materacyk i wózek dotarły... Czas w końcu przeprać te kilka ostatnich dziecięcych ciuszków, wszystkio poprasować, ostatnie małe porządki i może Młody pozwoli mi się jeszcze z tydzień zrelaksować ;)

Wstyd się przyznać, ale przez ostatnie kilka dni, oboje zestresowani porządkami i nawzajem się wkurzający, polegaliśmy głównie na daniach szybkich do zrobienia, często bazując na mrożonkach lub żarciu na wynos... Dopiero wczoraj wieczorem, nieco zrelaksowana po ogarnięciu mieszkania, postanowiłam, że czs najwyższy coś zadziałać w kuchni. Nie bardzo miałam pomysł co by tu upichcić, ale w końcu powstało danie idealne dla leniwych lub spieszących się kuchcików :)


Wiem, zdjęcie niestety nie powala. Zdecydowanie powinnam się zacząć zabierać za gotowanie za dnia zamiast wieczorem - nienawidzę robić zdjęć z fleszem, a bez niego poziom ostrości był bliski zera (używałam do tego kieszonkowego aparatu Męża, lustrzankowa bateria zawsze wie kiedy zdechnąć).

Danie jak wspomniałam idealne dla leniuszków - przygotowane w ok. 20 minut.

Przepis... Przepisu właściwie chyba nie ma za bardzo sensu konstruować, może być dowolnie modyfikowany ;) Pokrojoną w kawałki (dowolnej wielkości, jak lubicie) pierś z kurczaka smażymy na niewielkiej ilości oleju. Co do przypraw - pełna dowolność: może to być chilli, słodka papryka, dowolny mix przypraw... W tym miejscu gorące podziękowania dla Sylwii z Happiness is homemade za marokańskie przyprawy! Nie mając, jak już wspomniałam, pomysłu na danie, posypałam kurczaka łyżeczką przyprawy shawarma - tak tak, Mąż już mi tłukł że powinnam w niej tego kurczaka zamarynować przed gotowaniem, ale po podsmażeniu kurczak był niemal jak z grilla :) Jako że danie szybkie, jako dodatki kuskus i prosta sałatka. Ale że kuskus suchy to Mąż płacze o sos... Na tej samej patelni, na której smażyłam kurczaka wylądowały pokrojone w połówki pomidorki koktajlowe, odrobina wody żeby się ładnie gotowało, 2 łyżeczki greckiego jogurtu i szczypta soli.

Mąż zachwycony, chociaż podejrzewam, że bardziej ucieszył go fakt, że jego okropna żona w końcu coś mu ugotowała ;)

You Might Also Like

1 comments

  1. Przepis wypróbuję na pewno ;) sosik mi się bardzo podoba!

    ReplyDelete

Comments are moderated and manually approved by me before appearing on the site - please be patient. Abusive language and spam will not be tolerated.