Sunday, May 12, 2013

No i już dopadł mnie blogowy zastój. Ostatnio trochę brakuje mi nie tylko czasu, ale też energii i chęci na cokolwiek. Wciąż szukamy mieszkania, a czas goni - mamy jednak nadzieję, że tym razem się nam poszczęści, chociaż nie chcę zapeszać. Wciąż też pracuję, a popołudniowe zmiany nie sprzyjają robieniu czegokolwiek - na szczęście przyszły weekend jest już moim ostatnim, za tydzień o tej porze będę się już cieszyć urlopem :) "Szkoła rodzenia", wizyty u położnej, poszukiwania lokum i praca... Jak już trafi się dzień wolny, jedyne na co mam ochotę to leżeć w łóżku. Gotowanie też ograniczam do minimum, kiedy ja mam wolne Mąż pracuje, a kiedy zjeżdża na weekend ja idę do pracy. A skoro on jest w domu gdy ja wracam po 20, to obiad zwykle już na mnie czeka. Pogoda ostatnio też nie sprzyja - dziś znów deszczowo, właśnie na chwilę przestało ciapać i wygoniłam Męża na szybkie zakupy. Ja czuję się jak słoń, nie chciałam go spowalniać i kazać mu potem człapać powoli w deszczu ;) 

Czasem to myślę, że powinnam iść wcześniej na ten macierzyński, ale wolałam trochę się przemęczyć, żeby potem cały dostępny czas spędzić z maluszkiem. Jeszcze ten tydzień, InshaAllah rozwiąże się sprawa mieszkania, ja zacznę urlop i przynajmniej problem braku czasu się rozwiąże. Nie jestem pewna co do mojego braku energii, mniejsza i lżejsza na razie nie będę ;) Ale może w końcu zacznę porządnie wszystko organizować dla Młodego, złapię trochę oddechu, wykorzystam te pozostałe kilka tygodni dla siebie. I dla tych przepisów, które cierpliwie czekają na moją obecność w kuchni :)

You Might Also Like

1 comments

  1. No i ja czekam cierpliwie na jakieś smaczne kąski :) a tymczasem zapraszam do Siebie jak będziesz na wolnym :)

    ReplyDelete

Comments are moderated and manually approved by me before appearing on the site - please be patient. Abusive language and spam will not be tolerated.