Tuesday, April 30, 2013

W Polsce nadchodzi długi majowy weekend, a i ja mam w końcu wolne :) Zmęczona, ale zadowolona - wzięłam dziś udział w zbiórce pieniędzy na fundację spełniającą marzenia chorych dzieci, którą wspiera firma, dla której pracuję. Był magik, myjnia samochodowa, menadżerka w kostiumie misiowej księżniczki oraz sprzedaż kawy i ciast. Fantastyczna zabawa w słusznej sprawie :)

Mąż mój od dawna mówił, że powinniśmy pomyśleć o jakiejś jałmużnie w intencji naszej dzidzi. Wykorzystałam to więc jako okazję do ofiarowania Sadaqa, co oznacza "nadobowiązkową dobroczynność", nie tylko w formie materialnej.
"Sadaqa niweczy grzech, jak woda niweczy ogień" (Jami` at-Tirmidhi, hadis 2541)

Czym więc jest poświęcenie tych kilku godzin dla odrobiny szczęścia chorych maluchów, które za uzbierane pieniądze pojadą w grudniu do Laponii na spotkanie z Mikołajem. Oczywiście do puszki też się dorzuciłam ;)






You Might Also Like

2 comments

  1. Warto czasem przeglądnąć statystyki swojego bloga :) Fajnie Cię tu widzieć i na pewno będę zaglądać, bo byłam ciekawa co u Ciebie :)

    ReplyDelete

Comments are moderated and manually approved by me before appearing on the site - please be patient. Abusive language and spam will not be tolerated.